Wynajmowanie mieszkania w Anglii
Rakstiskā admin Kwiecień 29, 2009Planując dłuższy pobyt w Anglii najlepszym rozwiązaniem był by przyjazd już do wynajętego mieszkania, ale nie zawsze jest tak kolorowo. Gdy najpierw musimy znaleźć odpowiednie lokum, warto jest skorzystać z pomocy odpowiednich agencji mieszkaniowych. Jest to najmniej czasochłonne, ale i kosztowne. Zawsze możemy szukać na własną rękę, z pomocą znajomych mieszkających już w okolicy, bądź poprzez ogłoszenia.
Gdy już upatrzymy odpowiednie lokum, bardzo ważne jest spisanie umowy o wynajem z jego właścicielem. Anglicy są bardzo dokładni w tych kwestiach i my również powinniśmy iść ich śladem. Najważniejsze jest spisanie wszelkich usterek w mieszkaniu po naszych poprzednikach, by później przy opuszczaniu mieszkania nie okazało się, że musimy płacić za naszych poprzedników. Ważne jest by zorientować się, jakiego typu mamy sąsiadów, może to stale imprezujący młodzi ludzie, bądź już emeryci, którym najdrobniejszy hałas przeszkadza. Przy wynajmie mieszkania przydatne okazują się takie dokumenty jak: dowód tożsamości, wyciągi z konta bankowego, referencje od pracodawcy i właściciela poprzedniego mieszkania, które wynajmowaliśmy. Warto też przynieść zapłacone rachunki z poprzedniego mieszkania, co uwiarygodni nas w oczach nowego właściciela.
Zazwyczaj pierwszą umowę podpisuje się na okres 6 miesięcy. Miesięcy tym czasie nikt nie ma prawa nas z mieszkania wyrzucić, gdy za nie regularnie płacimy. Po wygaśnięciu umowy podpisujemy kolejną, najlepiej również zawartą na określony czas. Pierwsze opłata za mieszkanie jest oczywiście z wyprzedzeniem, płacona z góry, wraz z depozytem za ewentualne zniszczenia mieszkania. Po załatwieniu wszelkich formalności możemy mieszkać spokojnie przez najbliższe pół roku i skupić się na robieniu kariery zawodowej.
Podobne artykuły:
- Trendy mieszkaniowe "Wśród Brytyjczyków coraz bardziej popularnym miejscem zamieszkania jest wieś, a raczej dzielnice mające właśnie taki przydomek. Oczywiście chodzi tu o Village- przydomek reklamowy ściągający w błyskawicznym tempie Brytyjczyków marzących o..."










































